Zamieszczony w „Gazecie Pomorskiej” projekt Parku Akademickiego.

 

Od kilku lat z naszej prasy regionalnej dowiadywaliśmy się, że w rejonie ulic Fordońska-Rejewskiego-Akademicka, na terenie dotychczas użytkowanym przez Cegielnie Polskie powstanie potężny park rekreacyjny na miarę naszego Myślęcinka. To inwestycja mająca służyć zarówno mieszkańcom Fordonu, jak i studentom Uniwersytetu Technologiczno-Przemysłowego. Zamieszczony w prasie projekt wygląda imponująco. Niestety, diabeł tkwi w szczegółach, a te wiążą się własnością gruntu. Otóż poszczególne działki są w posiadaniu gminy, skarbu państwa i Cegielni Polskich. Kosztowny proces ich pozyskiwania się rozpoczął, ale czy zostanie uwieńczony sukcesem i kiedy – jest wielką niewiadomą.
Trzymając zatem kciuki za nasze władze miejskie i za ich umiejętności negocjacyjne, Michał, Janusz i ja, czyli ze względu na zimę trzej rowerzyści pieszy, postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się obszarowi przyszłego parku. Dodatkową zachętą do wycieczki był fakt, że w grudniu oddano do użytku długo wyczekiwaną linię tramwajową do Fordonu, a żaden z nas nie miał jeszcze okazji, by się nią przejechać.

Glinianka jak niewielkie, spokojne jezioro…

 

…nad którym wybujały trzciny…

 

…i ścieżki trzeba w gąszczu wydeptywać.

 

Chwilami pejzaż przypomina japońskie akwarele…

 

…a chwilami mimo słońca melancholię wiejskiego pustkowia z dziewiętnastowiecznego malarstwa ze szkoły Barbizon.

Nad wodą głaz „Wojciech”

 

Na „Wojciechu” Michał z Januszem.

 

Park Akademicki ma nie tylko stronę sielską…

 

Powrót do codzienności bywa przykry: na przystanku tramwajowym polityczne jatki, czyli sami swoi…